Archiwum dla kategorii freed-up
A nocą gdy nie śpię…
24.00 (12 AM as at the beginning of a day) Leżę, słyszę swój oddech więc chyba nie śpię. Alogicznie kroję myśli na części pierwsze próbując doszukać sie z wiór jakiegoś sensu. Jutro(dziś) po raz pierwszy opiszę to co dzieje się ze mną już tak długo, za długo na siły człowieka. Może jak to napisze … Nie wiem do końca czy chcem, cierpienie też uzależnia, może tak być musi … w pół śnie, więcej śnie, kłębowisko analiz, szablonów, zasad, instrukcji, przykazań, kodeksów, głosy i głos, obrazy i obraz, świat cały i coś nieziemskiego co ziemskim uczynić pragnę wierząc że nie straci przez to dla mnie swej wartości. Przez cały ten czas zbieram nadzieję. W dzień dodam ją wraz z tlenem do krwi skąd przepompuje sie do wybrzeży percepcji. Gdy odkroję z myśli kawałek szczęścia lub odwagi odkładam je zachłannie na później nauczony by aplikować w większych dawkach.
Pracuje tak moja fabryka przyszłości w mniej-jawie zwykle powoli zasypiając. Czasem dreszcz zgrzytem w obrabiarce przypomni ciału o wadach uproszczeń. Produkcja jednak wciąż trwa. Raz ustawiona linia technologiczna pracuje aż do swej śmierci.
Rano budzę się z czegoś co snem jest tylko z definicji. Tankuję w psychikę wyprodukowane kilka godzin temu dobra. Znajduję przycisk charge odwagi i szczęścia. Wpadam w fotel, odruchowo szukam pasów których nie ma, z żalem patrzę na pokrywę poduszki która dawno wystrzeliła.
Sprzęgło, stacyjka… proszę w duchu by dojechać gdzieś gdzie znajdę myśli które pozwolą zejść na ziemię. Chcę zamknąć fabrykę i zająć sie czymś przyjemniejszym… Nerwowo spoglądam w lusterko ani przed ani za żywego ducha. Czekam na wiadomość z drogowskazu którą ktoś kiedyś pozostawił by mu była wyznacznikiem celu. Gdy ją odczytujesz wiesz ze jesteś blisko i czujesz sie pewniej. Tymczasem z mojej strony prowadzenie niech stanie sie dla Ciebie modnym aczkolwiek rozsądnym tłumaczeniem abstynencji.
Sesja
Kolejny wyścig który trzeba ukończyć. Tak naprawdę nie liczy się to na ktorej pozycji, byle dojechać do mety
Są różne metody z przerwami w trakcie i bez, uczciwe i te mniej uczciwe… dla studenta liczy sie tylko to zeby zaliczyc po najmniejszej linii oporu. Nic innego nie ma znaczenia byle tylko znow rozpoczac wakacje na kolejnym semestrze z pelnym kontem ECTS i parafką dziekana …
Happy NY
Dzieki wszystkim za poświęcenie we wspólnej zabawie ![]()
Jesli kiedyś to przeczytacie to bedzie Wam mam nadzieje miło ![]()
Witaj świecie!
Tytuł pozostawiam orginalny.
Przedstawiam moje nowe dziecko – tego oto bloga
mam nadzieję żę dobrze je wychowam często spędzając z nim czas. Bo to chyba najlepsze co rodzice mogą dać swojemu potomstwu ![]()
Najnowsze komentarze